your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Krzysztof Osica Krzysztof Osica napisał(a) o Stalker (10)

Przygotowuj się do bardzo długiego i nudnego filmu, po seansie miej wrażenie, że minęło najwyżej pół godziny. Wszystko w tym filmie jest perfekcyjne, nie ma ani jednego zbędnego ujęcia, niepotrzebnej sceny czy dłużyzny. Genialna metafora i himalajski poziom obrazu. Wady, brak.

.

Trochę niepotrzebnych scen jest na koniec. Z tego co pamiętam końcówka jest irytująca, no chyba, że filozofowanie Tarkowskiego bierze się za dobrą monetę. Ja jednak wolę Zwierciadło.

.

Doktorze, chyba biorę to za dobrą monetę, nie widzę powodów bym miał robić inaczej ;) Wielkim fanem "Zwierciadła" nie jestem, a widziałem je w dużo bardziej komfortowych, bo kinowych, warunkach. Świetny to film, ale "Stalker" jest dla mnie całkowicie zachwycający, a coś takiego przydarza się bardzo rzadko.

Uciekinierze, nie, tyle zostało już napisane o Tarkowskim, że nie widzę takiej potrzeby, skoro już to ktoś to zrobił lepiej (nie zawsze mi to przeszkadza, ale w wypadku tego filmu na pewno nie starczyłoby mi i wiedzy i talentu).

.

Daleki jestem od wywierania nacisku... :) Rozumiem, rozumiem, ale tutaj nie ma takiej konkretnej recenzji tego filmu... Szanuję jednak stanowisko w tej sprawie :)

Film jest rzeczywiście zjawiskowy i niepowtarzalny. Dostałem go kiedyś w prezencie na płycie DVD, a sam widziałem - jeszcze nie mając go w swoim zbiorze - w telewizji, na kanale Religia TV. Wielkie przeżycie filmowe...

.

Rozumiem Twój zachwyt, bo też kiedyś miałem ten film oceniony na 10. Ale potem obejrzałem go drugi raz i już mnie trochę męczył. Generalnie męczy mnie filozofowanie ze strony Tarkowskiego i te jego filmy, gdzie jest go najwięcej oceniam najniżej (Ofiarowanie, Solaris - choć tu dochodzi psucie ideału jakim jest książka Lema).

.

Pytam poważnie: będzie recenzja? :)

.

Film lepszy od książki, bo prawie całkiem inny.

.

Naprawdę nie ma w tym filmie niepotrzebnej dłużyzny ;)?. To przecież wzór do naśladowania jeżeli chodzi o umiejętność długiego pokazywania niczego. Obejrzałem go dwa razy i godzinę jak nic można z niego wyciąć bez straty na fabule tym bardziej, że dialogów jak na lekarstwo.

.

Jeżeli uważamy, że film to tylko tekst, to na pewno. Ale jak ostatnio sprawdzałem był jeszcze obraz. W tym filmie chyba nie chodzi o efektowne przedstawienie fabuły.

Nie wiem jaki rytm powinien mieć, używając Twojego stwierdzenia, film o pokazywaniu niczego jak nie taki.

.

Właśnie film to też obraz. Obrazem można ładnie coś pokazać bez słów, ale to nie łatwa sztuka.Tarkowski pokazuje monotonną scenę bez czynnego udziału aktorskiego jakim jest słowo mówione. Jest ona w dodatku na jednym ujęciu, która trwa kilka minut i nie dopowiada nic więcej niż gdyby trwała 1 minutę. Nie uważam tego za kunszt, ale za nieudolność twórcy. Bardzo ważną rolę według mnie w kinie stanowi dobry montaż. Obrazem bardzo fajnie operował Kieślowski. Wiedział na czym skupić kamerę i jak długo to zrobić, aby nie katować widza.

Dałem 8/10 Stalkerowi jakby co, więc mimo wszystko jestem na tak.

.

Umbrin, to nie w odpowiedzi na Twój komentarz, ale tak ogólnie - dla zainteresowanych tematem, jedną z interpretacji tego filmu (oczywiście chodzi o wypowiedź osoby, która założyła temat - kto ma czas, niech czyta): http://www.filmweb.pl/film/Stalker-1979-30808/discussion/STALKER%3A+ARCYDZIE%C5%81O%2C+KT%C3%93RE+JEST+ARCYDZIE%C5%81EM,1254104

.

Sam, w trakcie seansu, trochę inaczej rozumiałem sens niektórych scen. Ale to nawiasem mówiąc...

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook