Profil użytkownika inheracil

Fourteen (2019)

Mój "ulubiony" gatunek, czyli amerykańskie niezależne mamrotanie. Rozpisana na wiele lat historia o dwóch przyjaciółkach może i sama w sobie się broni, jednak nieatrakcyjna forma wcale jej nie pomaga. "Fourteen" do tego stopnia celebruje zwyczajność, że aż samo staje się przeraźliwie nudne.

Vox Lux (2018)

Brady Corbet przez dwie trzecie filmu bawi się w sobowtóra Larsa von Triera. Szkoda, że bierze z twórczości tego reżysera jedynie to, co denerwujące. No a potem następuje wielki finał, który zdecydowanie przerósł możliwości techniczne ekipy, co dodaje "Vox Lux" niespodziewane humorystyczne zabarwienie. Pod koniec bawiłem się świetnie, ale na pewno to nie był dobry film.

Krzysztof Osica opublikował(a) recenzję filmu: Krzysztof Osica

High Life (2018)

Claire Denis nakręciła film science fiction. Czy nie brzmi to jak zaprzedanie się komercji? Wszyscy, którzy myślą, że autorka Pięknej pracy postanowiła bawić się w europejskie Hollywood i kazała

Der Goldene Handschuh (2019)

Tak muszą się czuć obcokrajowcy oglądający Smarzowskiego. Pełnometrażowy festiwal obrzydliwości. Czy stoi za tym coś więcej? Tylko jeżeli włączyć maszynę interpretacyjną na wyższe obroty, ale tym razem Akin nie zachęcił mnie bym to zrobił. [69. Berlinale, Konkurs Główny]

A Portuguesa (2018)

Pomysł na wyciszone, teatralne kino historyczne (nieco przypominające telewizyjne dokonania Roberto Rosselliniego) jest szlachetny. Szkoda, że ascetyczna forma nie została tu doprowadzona do ekstremum, jak robi to Eugene Green, przez co A Portuguesa wygląda jak biedniejsza wersja kostiumowego widowiska. Do tego należy dodać ponad dwugodzinny czas trwania i niestety można się zaziewać. [69. Berlinale, Forum]

Krzysztof Osica opublikował(a) recenzję filmu: Krzysztof Osica

Monos (2019)

Wysoko w górach trenuje stado. To tytułowi Monos, czyli małpy. Grupa nastolatków wychowana do posłuszeństwa i walki, która przetrzymuje zakładniczkę dla swojej matycznej organizacji. Widzowie poznają

To thávma tis thálassas ton Sargassón (2019)

Syllas Tzoumerkas kilka lat temu zachwycił niezwykłym "Płomieniem". Filmem nakręconym z fantastyczną dezynwolturą. W kolejnej produkcji ta swoboda już irytuje. W sargassowym barszczu znalazło się po prostu za dużo grzybów. Kilka z nich ma jednak nietypowy smak, który trzeba sytuować gdzieś między twórczością Gomesa, a artystycznym horrorem. Wątki kryminalny i obyczajowy są niestety rozgotowane i nic tu nie pomoże świetna Angeliki Papoulia jako wkurzona (prawdziwie po polsku) inspektor Kochanowski. [69. Berlinale, Panorama]