Profil użytkownika inheracil

Green Book (2018)

Najgorszy rodzaj filmu, czyli ciepłe, przyjemne kino do puszczania w familijnym paśmie. Oglądając "Green Book" nieuważnie, wychodząc po herbatę i jakieś przekąski, można nie zauważyć, że scenariusz ledwo się trzyma. W kinie za to doskonale widać jak ten napisany na kolanie film nie rozpada się jedynie dzięki charyzmie aktorów. Trzeba jednak powiedzieć, że zdecydowanie nie są to ich najlepsze role i nie jest to tak doskonały tandem jak w, podobnych tematycznie, francuskich "Nietykalnych".

Krzysztof Osica opublikował(a) artykuł pod tytułem: Krzysztof Osica

Najlepsze filmy 2018. Pierwsza dziesiątka

Oto i są - dziesięciu wspaniałych z tyluż krajów położonych na czterech kontynentach. Większość z poniższych filmów albo już była w kinach, albo niedługo się w nich pojawi. Kto nie widział niech lepiej
Krzysztof Osica opublikował(a) artykuł pod tytułem: Krzysztof Osica

Najlepsze z nie najlepszych 2018, miejsca 25 - 11

Mijający rok nie przyniósł żadnego filmu zwalającego z nóg, na szczęście przez festiwale, kina i inne formy dystrybucji przewinęło się wiele obrazów intrygujących, zabawnych czy też wzruszających. Poniżej
Krzysztof Osica opublikował(a) recenzję filmu: Krzysztof Osica

Oni (2018)

Paolo Sorrentino jest jednym z niewielu europejskich reżyserów, na których najnowsze obrazy publiczność czeka z utęsknieniem. Nie można jednak powiedzieć, że zawsze trafia w dziesiątkę. Oni są ciągle strzałem

Roma (2018)

Tytułowa Roma odnosi się nie tylko do dzielnicy miasta Meksyk, ale też do filmowego świata, z którego Cuaron czerpie pełnymi garściami. Reżyser Grawitacji miksuje w swoim najnowszym filmie motywy znane z obrazów włoskich mistrzów lat 60. Niektóre ujęcia wyglądają, jakby je ukradł Antonioniemu czy Pasoliniemu. Można (Mamie) Romie zarzucać brak rewolucyjnej czujności (służąca-święta w mikroraju klasy średniej), ale za odświeżenie modernistycznej estetyki (i to nie w sześciu godzinach jak u pana Diaza) należy się jej szacunek.

1983 (2018)

Jako historia alternatywna to sromotna porażka. Świat przedstawiony jest niespójny i wymaga ogromnych pokładów dobrej woli, aby móc w niego uwierzyć. Patrząc na "1983" jak na serial kryminalny jest nieco lepiej. Nie są to żadne gatunkowe fajerwerki, a tylko, i aż, sprawnie wyreżyserowany średniogłupi akcyjniak. Można w tym netfliksowym dziecku dopatrzyć się wielu pozytywów, ale żaden jego aspekt nie został doprowadzony do perfekcji. Aktorstwo jest nierówne, a nawet momentami świetna scenografia czasami kuleje (koronny dowód to Most Poniatowskiego, który jest i Warszawą i Szczecinem).

Krzysztof Osica opublikował(a) recenzję filmu: Krzysztof Osica

Mord (2018)

Shinya Tsukamoto, japoński król cyberpunku, postanowił nakręcić kino samurajskie. Niskobudżetowe, niezależne i z istotną rolą biedronek.