Krzysztof Osica

napisał o Bogowie

Nowatorską operacją na kinie Bogowie nie są. I stąd sukces, to film zrealizowany zgodnie z podręcznikiem i przyzwyczajeniami widowni. Ma być pięknie i amerykańsko, taka kardiochirurgiczna polska wersja Dynastii. Dziwne jak na "kino bez kompleksów".

Jak do tej pory twórcy polskich filmów gatunkowych nie ogarniali podręcznika, więc jest postęp. ;) Żeby robić ciekawe, oryginalne lub błyskotliwe filmy gatunkowe, trzeba najpierw umieć kręcić takie zwykłe, solidne. Daleka droga przed nami, ale "Bogowie" to niezły początek.

Wciąż nie jestem przekonany, że film gatunkowy jest lekiem na całe zło. Fakt, że "Bogowie" podbili Gdynię świadczy raczej o słabości polskiego kina. Jasne, solidna robota, ale chciałbym czegoś więcej niż polskiego dr House'a.

zgadzam się w stu procentach. wszyscy piali z zachwytu aż sam postanowiłem się skusić i strasznie się zawiodłem. jeszcze te wstawki muzyczne niczym film sponsorowany przez tvn o jakimś celebrycie.....kiepsko.

Bo to jest celebryta, tylko trochę inny ;)